Kalendarium

08-12.05.2017 · FESPA, Hamburg

25-28.09.2017 · Labelexpo Europe, Bruksela

10-12.10.2017 · Digital Content Expo, Berlin

18-20.10.2017 · Viscom, Düsseldorf

14-16.11.2017 · InPrint, Monachium

Nowe światy

Data publikacji: Lipiec 2013

Instalacja wyświetlająca trójwymiarowe obrazy i animacje, przeznaczona do samodzielnego złożenia? I to przy śmiesznie niskich kosztach i otwartym oprogramowaniu? To nie żart. Świat grafiki 3D jeszcze nigdy nie był tak dostępny.

 

Lumarca to projekt typu open source, przygotowany przez Matta Parkera z New York University. Składa się z wolumetrycznego ekranu, komputera, projektora oraz oprogramowania. Co ciekawe, oprogramowanie jest darmowe, a ekran może stworzyć każdy, kto posiada odrobinę czasu i równowartość około 300 zł.

 
Ze świata gier
 

Matt Parker wywodzi się ze sceny gier komputerowych, co nie jest bez znaczenia dla omawianego projektu. Jego gra towarzyska Recurse wykorzystuje kamerę wyświetlającą obraz gracza, który musi poruszać się w taki sposób, by uniknąć czerwonych kropek i pozostać w zielonym polu wyświetlonym na ekranie. Parker był również współautorem gry Leeela na konsolę Xbox 360; na jej potrzeby stworzył oprogramowanie mierzące (przy użyciu Kinect) tempo oddechu gracza i wizualizujące je na ekranie.

 

Jak widać, projekty poprzedzające Lumarcę mają wspólne cechy. Wszystkie związane są z poruszaniem się gracza / użytkownika w trójwymiarowej przestrzeni. Każdy z nich wykorzystuje też nietypowe zastosowania istniejących technologii, aby stworzyć angażujące i zapewniające rozrywkę środowisko. Taki jest w końcu podstawowy cel gier – mają być „fajne”.

 

Lumarca miała też innych poprzedników – nie jest to pierwsza instalacja eksperymentująca z linkami i światłem. Inspiracją dla jej twórcy był projekt Alberta Hwanga Wiremap. Ostatecznie Parker i Hwang zaczęli współpracować, tworząc liczne, mniej lub bardziej udane przestrzenne instalacje od Jokohamy po Guadalajarę. Za każdym z ich wspólnych projektów kryła się filozofia „zrób to sam”.

 

Do samodzielnego złożenia

 

Lumarcę może zbudować każdy kto posiada komputer, projektor oraz równowartość około 300 zł. Sprzęt musi być kompatybilny z Java oraz rzutnikiem o rozdzielczości przynajmniej 1024x724. Do konstrukcji potrzeba jeszcze pewnej ilości linki bądź włókna (najlepiej elastycznego), podstawy z pleksi bądź pianki o wymiarach 34x24 cali, analogicznego kawałka materiału do uformowania dachu konstrukcji, prętów podtrzymujących dach w wysokości około 1,5 metra od podstawy oraz pewnej ilości metalowych wkrętek i magnesów przytrzymujących „struny”. Po złożeniu całości wystarczy pobrać kod źródłowy, przy użyciu wkrętek i magnesów ustawić każdą ze strun zgodnie z zaleceniami programu kalibracyjnego, skierować projektor na podstawę konstrukcji i… gotowe!  

 

Obrazy generowane przez projektor padają na zawieszone w powietrzu „struny”, które przemieniają je w trójwymiarowe, unoszące się w powietrzu obiekty. Efekt robi wrażenie, zwłaszcza w kontekście prostoty wykorzystanych materiałów.

 

Najbardziej uderzającą cechą Lumarci jest właśnie kontrast pomiędzy futurystycznym efektem a niskobudżetową konstrukcją. Nie przestaje on zadziwiać również pomysłodawcy, który zwierzył się serwisowi The Verge: „Za każdym razem, gdy buduję nową instalację, jakaś część mnie nie wierzy, że to wszystko zadziała. Dlatego nie dziwię się, że inni są nieufni – nawet gdy zobaczą końcowy efekt”.  

 

Nie instalacja, lecz platforma

 

Możliwości oferowane przez Lumarcę wydają się nieskończone. Parker i Hwang we wrześniu zeszłego roku zbudowali instalację o wysokości ponad 15 metrów na targi Monitor Digital w Meksyku.

 

Twórcy nie postrzegają Lumarci jako prostego przepisu na stworzenie instalacji, lecz jako otwartą platformę. Nie tylko zachęcają oni innych do tworzenia i ulepszania własnych instalacji, lecz również udostępnili za darmo kod źródłowy, dzięki czemu każdy może tworzyć nowe aplikacje. Marzeniem Matta Parkera jest, aby ktoś stworzył na Lumarcę pierwszą grę trójwymiarową.

 

Sam ma na razie inne plany: chciałby zbudować instalację, którą cechowałby nie rozmiar, lecz rozdzielczość. Wykorzystywałaby projektor podobny do tych używanych w planetariach, co pozwoliłoby uzyskać rozdzielczość do 20 razy lepszą niż ta osiągana obecnie. Umożliwiłoby to dalsze eksperymenty z treściami holograficznymi, zawierającymi bardzo wysoki poziom detalu. A to z kolei otworzyłoby przed odbiorcami i użytkownikami kolejne nowe światy.

 
 

« poprzedni   |   następny » « wróć

Komentarz miesiąca

Zwrot afektywny

Od dłuższego już czasu, a dokładnie od lat 90. XX wieku, współczesna filozofia oraz antropologia kultury mówi nam, że żyjemy w czasach afektywnego zwrotu. Tak więc w centrum uwagi stawiamy emocje, odczucia, uczucia, doznania… Czynimy tak również na łamach VISUAL COMMUNICATION, pytając m.in. o skuteczność kampanii społecznych i możliwości ich oddziaływania.

Reklama