Kalendarium

10-12.01.2023 · Viscom, Düsseldorf

31.01-03.02.2023 · ISE, Barcelona

01-03.02.2023 · RemaDays, Nadarzyn

23-26.05.2023 · FESPA, Monachium

Coca-Cola i recyklomaty

W związku z zanieczyszczeniem środowiska coraz więcej firm promuje się poprzez zachowania związana z ochroną planety i recyklingiem. Korzysta z tego wiele wielkich koncernów, które zauważają, że ich klienci przykładają coraz większą wagę do wartości związanych z ekologią. W ostatnich czasach współpraca Coca-Cola z Miastem Stołecznym Warszawa i Fundacją Nasza Ziemia nabrała realnego, związanego z przetwarzaniem odpadów, wymiaru. W dwóch lokalizacjach w stolicy - na placu Bankowym i przy ulilic Ząbkowskiej stanęły pierwsze recyklomaty do selektywnej zbiórki odpadów opakowaniowych. Zebrane szkło, tworzywa sztuczne i aluminium trafią do powtórnego wykorzystania, a zwracający je otrzymają eko-punkty, które będą mogli wymienić na zniżki u partnerów akcji – w sieci kawiarni Costa Coffee, Multikinie, Teatrze Dramatycznym i Teatrze Capitol. To pierwsze z dziesięciu maszyn, jakie marka przekazała miastu. Można do nich wrzucać butelki PET, butelki szklane oraz aluminiowe puszki. Punkty można zbierać za pomocą odpowiednich aplikacji, dlatego system ten jest ekologiczny - maszyny nie wymagają drukowania paragonów i posiadania kart. Pozostawienie recyklomatów jest częścią kampania Coca-Cola #WCIĄŻZMIENIAMY. Jest to polska odsłona europejskiej kampanii #NEVERSETTLE. W jej ramach firma przedstawia swoje rozwiązania m.in. dla wyzwań środowiskowych w obszarze ograniczania odpadów z tworzyw sztucznych oraz ochrony zasobów wodnych. W Polsce firma zmniejszyła masę produkowanych butelek PET o czterdzieści pięć procent, tym samym ograniczając ilość tworzyw sztucznych i wykorzystując do produkcji coraz więcej surowców wtórnych.

« poprzedni   |   następny » « wróć

Komentarz miesiąca

Komunikacja wizualna na wojnie i obok wojny

Wojna – niespodziewana i szokująca agresja Rosji na Ukrainę. Gdy próbuję nieco uspokoić głowę, staram się także stawiać pytania o rolę komunikacji wizualnej w tym trudnym czasie bombardowań i ostrzeliwań ukraińskich miast. Każda wojna wynajduje wszak własną komunikację, osobny wizualny język, znamienny tylko dla danego konfliktu. W tym wypadku to przede wszystkim owo tajemnicze i wieloznaczne „Z” na rosyjskich pojazdach bojowych, nazywane już dziś...

Reklama