Kalendarium

11-13.01.2022 · Viscom, Düsseldorf

01-04.02.2022 · ISE, Amsterdam

16-18.02.2022 · RemaDays, Nadarzyn

31-05.-03.06.2022 · FESPA, Berlin

Odwrócone grafitti

 

© Kärcher

Na ścianie ścianie tamy w Vouglans we wschodniej Francji powstało wyjątkowe dzieło. Przy wsparciu firmy Kärcher i francuskiej firmy energetycznej EDF artysta Klaus Dauven stworzył tam „odwrócone graffiti” o wymiarach 110 na 430 metrów. Użyta technika wykorzystuje kontrast, jaki powstaje podczas czyszczenia z brudu fragmentów powierzchni. Dzieło powstaje więc nie z wykorzystaniem tradycyjnych farb, a urządzeń wysokociśnieniowych, powszechnie nazywanymi myjkami. Aby stworzyć wzór na ścianie, specjalnie wyszkoleni wspinacze zeszli z górnej krawędzi zapory na linach  i umieścili ponad 2500 kropek organicznej modeliny na pokrytej brudem powierzchni. Pomagali im w tym technicy pomiarowi, którzy za pomocą lasera zaznaczali odpowiednie punkty na ścianie z poziomu gruntu. Gdy wszystkie punkty z gliny były już na miejscu, wspinacze użyli myjek wysokociśnieniowych, aby połączyć kropki, rzeźbiąc wzór w brudzie, który składał się z mchu, porostów i grzybów. Jak podkreślają twórcy dzieła, jest to największe odwrócone graffiti stworzone do tej pory. Wybierając projekt, Klaus Dauven inspirował się krajobrazem Jury, który jest mocno zalesiony. „Uważam za trafne, że nie pozostawiliśmy brudu na całej powierzchni tamy, lecz tylko na obszarach na jej obu krańcach. W ten sposób sylwetka lasu odbija kształt samej doliny, tworząc z daleka piękne złudzenie głębi” - wyjaśnia Klaus Dauven. Podobnie jak inne jego prace z odwróconym graffiti, również ta praca zniknie z czasem w wyniku działania czynników atmosferycznych i porastania powierzchni tamy przez mchy.

« poprzedni   |   następny » « wróć

Komentarz miesiąca

Komunikacja wizualna na wojnie i obok wojny

Wojna – niespodziewana i szokująca agresja Rosji na Ukrainę. Gdy próbuję nieco uspokoić głowę, staram się także stawiać pytania o rolę komunikacji wizualnej w tym trudnym czasie bombardowań i ostrzeliwań ukraińskich miast. Każda wojna wynajduje wszak własną komunikację, osobny wizualny język, znamienny tylko dla danego konfliktu. W tym wypadku to przede wszystkim owo tajemnicze i wieloznaczne „Z” na rosyjskich pojazdach bojowych, nazywane już dziś...

Reklama