Kalendarium

11-13.01.2022 · Viscom, Düsseldorf

01-04.02.2022 · ISE, Amsterdam

16-18.02.2022 · RemaDays, Nadarzyn

31-05.-03.06.2022 · FESPA, Berlin

Czas na Silver

© EFI Reggiani

EFI Reggiani rozszerza swoje portfolio maszyn do bezpośredniego druku tekstyliów, wprowadzając na rynek model Terra Silver. Rozwiązanie miało swoją premierę na targach Fespa Global Print Expo 2021, które w zeszłym tygodniu odbywały się w Amsterdamie. Terra Silver jest częścią kompletnej linii rozwiązań z serii Terra firmy EFI, w tym modelów Gold, Platinum oraz Titan. Maszyna o szerokości 180 cm oferuje druk z prędkością do 190 m² na godzinę dzięki ośmiu dwukanałowym głowicom drukującym. Nowe funkcje urządzenia obejmują nowy system recyrkulacji atramentu, zapewniający niezawodność druku, kilka trybów drukowania dla maksymalnej elastyczności w zakresie projektowania, nową opcję przetwarzania obrazu w czasie rzeczywistym, które eliminuje czas poświęcany na wstępne obliczenia obrazu, a także przyjazny dla użytkownika i intuicyjny interfejs. Rozwiązanie wykorzystuje w produkcji zgodne z zasadami zrównoważonego rozwoju atramenty pigmentowe Terra, które pozwalają osiągnąć wysokiej jakości wydruk na tekstyliach. Oprócz tego, jak podkreśla producent, przyjazne dla środowiska atramenty na bazie wody zapewniają trwałość oraz ostrość wydruku, a także dłuższą żywotność głowicy drukującej przy niższych kosztach konserwacji. Atramenty wykorzystują również innowacyjną technologię do szybkiego i konkurencyjnego cenowo druku na szerokiej gamie tkanin. Ponadto maszyna oferuje bardziej wydajny i ekologiczny proces polimeryzacji, który ma miejsce w momencie, gdy wydrukowane tkaniny przechodzą przez wbudowany moduł suszący. Jak podkreślił wiceprezes i dyrektor generalny EFI Reggiani, Adele Genoni, rozwiązanie sprawdzi się szczególnie u tych producentów, którzy wchodzą na rynek tekstyliów.

« poprzedni   |   następny » « wróć

Komentarz miesiąca

Komunikacja wizualna na wojnie i obok wojny

Wojna – niespodziewana i szokująca agresja Rosji na Ukrainę. Gdy próbuję nieco uspokoić głowę, staram się także stawiać pytania o rolę komunikacji wizualnej w tym trudnym czasie bombardowań i ostrzeliwań ukraińskich miast. Każda wojna wynajduje wszak własną komunikację, osobny wizualny język, znamienny tylko dla danego konfliktu. W tym wypadku to przede wszystkim owo tajemnicze i wieloznaczne „Z” na rosyjskich pojazdach bojowych, nazywane już dziś...

Reklama