Kalendarium

27-29.01.2026 · RemaDays, Nadarzyn

03-06.02.2026 · ISE, Barcelona

19-25.05.2026 · Fespa, Fira de Barcelona

Produkcja bez przestojów. Kalendarze w tempie

Firma Cal-one wyraźnie zaznacza swoją obecność w przestrzeni wystawienniczej jako punkt obowiązkowy dla wszystkich zainteresowanych nowoczesną produkcją kalendarzy. Na stoisku F4.43 można zobaczyć na żywo miejsce, w którym teoria spotyka się z praktyką, a maszyny pracują w naturalnym rytmie targowego otoczenia.

 

© Visual Communication

 

Prezentowane rozwiązania skupiają się na automatyzacji procesu produkcyjnego kalendarzy jednodzielnych, trójdzielnych i czterodzielnych. Na stoisku można zobaczyć urządzenia odpowiadające zarówno na potrzeby dużych drukarni, jak i mniejszych firm, które chcą usprawnić swoją produkcję.

 

Szybko i sprawnie

Centralnym punktem ekspozycji jest automat Cal-one 1200, który prezentowany jest jako rozwiązanie do wysokowydajnej produkcji. Jego możliwości pozwalają na osiągnięcie bardzo dużego tempa pracy, co w praktyce oznacza znaczące ograniczenie kosztów operacyjnych i stabilność realizacji dużych nakładów. Uwagę zwiedzających przyciąga również Head-one AT, czyli automat do produkcji wypukłych główek do kalendarzy. To etap często uznawany za wąskie gardło całego procesu, dlatego pokazanie tej maszyny wyraźnie podkreśla, jak automatyzacja może przyspieszyć kluczowe operacje i poprawić ich powtarzalność. Dzięki temu produkcja zyskuje płynność, a końcowy produkt zachowuje wysoką jakość. Na stoisku prezentowane jest także rozwiązanie skierowane do mniejszych drukarni. Półautomat Cal-one mini pokazuje, że automatyzacja nie musi oznaczać dużej inwestycji i może być pierwszym krokiem do usprawnienia produkcji przy mniejszych wolumenach.
Bezpośrednie rozmowy z zespołem umożliwiają dopasowanie rozwiązań do konkretnych potrzeb produkcyjnych i pokazują, że automaty do kalendarzy mogą stać się realnym wsparciem w rozwoju biznesu.

« poprzedni   |   następny » « wróć

Komentarz miesiąca

Małe kroczki dla wspólnego dobra

Obecne czasy stają się coraz bardziej burzliwe i niespokojne. W takiej epoce także komunikacja wizualna staje w obliczu sytuacji, w której powinna za każdym razem od nowa przemyśliwać swoją rolę, by dążyć do ulepszenia świata. Zdaję sobie w pełni sprawę z naiwności tego postulatu, lecz mimo wszystko sądzę, że pozostaje on ważny, a może wręcz kluczowy. Z najnowszego numeru VISUAL COMMUNICATION, dowiecie się zatem między innymi....

Reklama