Kalendarium

27-29.01.2026 · RemaDays, Nadarzyn

03-06.02.2026 · ISE, Barcelona

19-25.05.2026 · Fespa, Fira de Barcelona

ABC sukcesu

Data publikacji: październik 2010

Tekst: Katarzyna S. Nowak/ Magdalena Wajrauch

 

Początkowo przyjęta z rezerwą, w ostatnim czasie cieszy się rosnącym powodzeniem. Szukając źródła sukcesu digital signage warto zwrócić uwagę na efektywną lokalizacje nośników, badania naukowe potwierdzające brak negatywnego wpływu na kierowców oraz cenę, czyli koszt instalacji nośnika. 

 

Pojawienie się w XXI wieku digital signage i LED, otworzyło nowe możliwości w sektorze komunikacji wizualnej, a także istotnie wpłynęło na tworzenie przestrzeni miejskiej. Początkowo nośniki cyfrowe umieszczano przy amerykańskich drogach, jednak błyskawicznie zyskały one popularność również w Europie. W USA nowa forma przekazu szybko zdołała przekonać do siebie reklamodawców. Ekspansja nośników,  to reakcja na zmieniające się trendy w reklamie zewnętrznej. Paradoksalnie cena nabycia takich powierzchni jest obecnie w Stanach niższa, a niżeli standardowych tablic drukowanych. Ponadto władze miejskich w USA, przychylnym okiem patrzą na rozwój tego sektora. Pomimo, iż obecna sytuacja na rynku jest mało optymistyczna ze względu na trwający kryzys ekonomiczny na świecie, to przemysł zajmujący się produkcją i dystrybucją cyfrowych ekranów notuje tendencje zwyżkowe. Jak dowodzą wyniki badań, nigdy wcześniej nie było tak dużego zainteresowania tymi produktami, a popyt wciąż rośnie. Większość producentów ekranów LED-owych w ostatnim czasie zanotowało wzrost obrotów, a w niektórych firnach nastąpiło nawet podwojenie produkcji. Bob Klausmeier, menadżer sprzedaży w Yesco Electronics LLC uważa, że na wzrost sprzedaży tego medium wpływ miało kilka ważnych czynników takich, jak: obniżenie kosztów nośnika, a także aprobata społeczna na jego rozwój.

 

Ku zaufaniu

 

Początkowo do nośników cyfrowych podchodzono z rezerwą. Odstraszały głównie koszty pierwszych egzemplarzy, ale również strach przed wprowadzaniem w przestrzeń miejską – dekoncentrującego kierowców – chaosu. Jednak w ciągu ostatnich czterech lat cena zakupu spadła nawet o 35 %. W roku 2004, średnia koszt (w zależności od ilości wmontowanych dodatkowych funkcji) nośnika cyfrowego o rozmiarze 4 x 14 m kształtowała się na poziomie 400 000 dolarów za sztukę. Dziś natomiast podobny LED można już nabyć za około 290 000 dolarów.

To, co wyróżnia cyfrowe nośniki od ich poprzedników to przede wszystkim możliwość wyświetlania zarówno złożonych statystycznych obrazów, jak i animowanych nagrań video. Jednak ze względu na bezpieczeństwo podróżujących, wprowadza się pewne ograniczenia i tak np. nośnik zainstalowany przy drodze nie może pokazywać animowanych filmów, aby nie dekoncentrował kierowcy. Największym zadaniem specjalistów, jest ciągłe szukanie optymalnych rozwiązań, które z jednej strony pozwolą na wykorzystanie całego potencjału, drzemiącego w tych urządzeniach, a z drugiej zaś zapewnią bezpieczeństwo kierowców. Amerykańskie Stowarzyszenie Reklamy Zewnętrznej w Waszyngtonie ( w skrócie OAAA) przeczy, jakoby cyfrowe media zewnętrzne rozpraszały uwagę użytkowników dróg. Aby przekonać wszystkich niedowiarków, OAAA na swojej stronie internetowej umieściło wyniki przeprowadzonych badań, z których wynika, że nie istnieje żaden związek pomiędzy cyfrowymi nośnikami, a przyczyną wypadków. Ponadto udowodniono, iż spojrzenie w kierunku zainstalowanych przy drodze znaków jest krótkotrwałe, odbywa się w przeciągu ułamka sekundy, dlatego też nie wpływa na reakcję kierowcy. Wprawdzie wyniki badań przeprowadzone zostały w październiku 2008, nie mniej jednak na dzień dzisiejszy nie istnieją dowody, które przemawiałyby na niekorzyść tego kanału komunikacji. Faktem jest, że z roku na rok wzrasta ilość lokalizacji, co jednocześnie nie oznacza wyparcia z rynku reklam tradycyjnych.

 


« poprzedni   |   następny » « wróć

Komentarz miesiąca

Małe kroczki dla wspólnego dobra

Obecne czasy stają się coraz bardziej burzliwe i niespokojne. W takiej epoce także komunikacja wizualna staje w obliczu sytuacji, w której powinna za każdym razem od nowa przemyśliwać swoją rolę, by dążyć do ulepszenia świata. Zdaję sobie w pełni sprawę z naiwności tego postulatu, lecz mimo wszystko sądzę, że pozostaje on ważny, a może wręcz kluczowy. Z najnowszego numeru VISUAL COMMUNICATION, dowiecie się zatem między innymi....

Reklama